header photo

Lipska Ewa

Wiersze

Egzamin

Egzamin konkursowy na króla
wypadł doskonale.

Zgłosiła się pewna ilość królów
i jeden kandydat na króla.

Królem wybrano pewnego króla
który miał zostać królem.

Otrzymał dodatkowe punkty za pochodzenie
spartańskie wychowanie
i za uśmiech
ujmujący wszystkich za szyję.

Z historii odpowiadał
ze świetnym wyczuciem milczenia.

Obowiązkowy...

Nie uratowała mnie powódź...

Nie uratowała mnie powódź
mimo że leżałam już na dnie.

Nie uratował mnie pożar
mimo że paliłam się przez wiele lat.

Nie uratowały mnie katastrofy
mimo że przejeżdżały mnie pociągi i samochody.

Nie uratowały mnie samoloty
które eksplodowały ze mną w powietrzu.

Waliły się na mnie
mury wielkich miast.

Nie uratowały mnie grzyby trujące.
Ani celne strzały...

Rozum

Bezbłędny
w myleniu poglądów

w niezbitych dowodach
które sobie przeczą.

W zbitych z tropu
taktach

Coraz mniej w tobie
leukocytów światła

Już cię nic nie oświeci
Może jeszcze ciemność.

Szyby

Jak ciężko jest patrzeć w te szyby podłużne,
Kobiety półsenne róż z twarzy strzepują,
A obok posępni przechodzą podróżni,
Za nimi jest pejzaż....wojsko maszeruje...

W pejzażu są stoły. Na stołach jest wino.
Przy stole dziewczyna. W dziewczynie jest śmiech.
A w śmiechu jest smutek. I wszystko jak w kinie
W tych szybach podłużnych. W dziewczynie jest śmiech...

I ciężko jest patrzeć: kobiety...

Węzły

Supełek wełnianej czapeczki.
Niania na drutach:
oczko lewe oczko prawe
i nieletniej długości szalik.

Do koniczyny mówiliśmy po imieniu.
Pagórki. Lekko rozchylone kolana gór.
Wtedy jeszcze poza ozdobnymi ramami.
Teraz w muzeum w Krynicy Zdrój.

Potem pierwszy węzeł krawata.
Marynarski. Płaski.
Kiedy wypływaliśmy z portów
wprost do urzedu stanu cywilnego.

Kapłani rzymscy

Dyktando

Pod dyktando.
Żeby tylko nie popełnić błędu.
Naród
nie napisać przez tłum otwarty.
Wiedzieć
kiedy zamykać a kiedy otwierać
usta.
Milczeć ?
ale z jakiej litery?
Odmienić się
ale nie przez przypadek.
Uważać
aby miłość nie napisać oddzielnie
tak jak czarna jagoda albo pierwszy lepszy.
Czujnie
po pewnych datach postawić kropkę.
Przy innych
minutę ciszy.

Turyści Słów

Turyści słów. W linowej kolejce.
Mówimy coraz bardziej stromo.
Malujesz usta nad przepaściami.
Skąd ci przyszła do głowy ta aluzja?
Przed nami droga. Szeptem w dół.
Coraz krótszy oddech znaczeń.
Życzliwy kamień potyka się o nas
kiedy wracamy do miasta.
Tak bardzo sobie bliskoznaczni.
Niektórzy nazywają to miłością.

Wybierz wiersz:

Mini Ranking:

Dyktando, Turyści Słów, Szyby, Ucz się śmierci, ...
zobacz ranking

Nie uratowała mnie powódź..., Rozum, Węzły, Ostrzeżenie, ...
zobacz ranking

Ucz się śmierci, Egzamin, Sklepy zoologiczne, ...
zobacz ranking

Ostrzeżenie, Egzamin, Sklepy zoologiczne, Turyści Słów, ...
zobacz ranking

Ostatnio wybrane:

Rozum, Ucz się śmierci, Egzamin, Szyby, Nie uratowała mnie powódź..., Dyktando, Sklepy zoologiczne,
Polikarp - zobacz wybrane

Egzamin, Nie uratowała mnie powódź..., Węzły, Ucz się śmierci, Rozum, Sklepy zoologiczne, Dyktando, Szyby, Turyści Słów,
Oskar - zobacz wybrane

Sklepy zoologiczne, Szyby, Turyści Słów, Nie uratowała mnie powódź..., Ucz się śmierci, Dyktando, Ostrzeżenie, Rozum,
Włodzimierz - zobacz wybrane