header photo

Lipska Ewa

Wiersze

Ucz się śmierci

Ucz się śmierci. Na pamięć.
Zgodnie z zasadami pisowni
wyrazów martwych.

Pisz ją łącznie
jak rzeczpospolita albo lwipyszczek.

Nie dziel jej
pomiędzy umarłych.

Jesteś wybrańcem bogów.
Ucz się śmierci wcześnie.

Miłość do ojczyzny
też bywa śmiertelna.

Ucz się śmierci
w miłości.

Ucz się śmierci nie tylko
dla zabicia czasu.

Egzamin

Egzamin konkursowy na króla
wypadł doskonale.

Zgłosiła się pewna ilość królów
i jeden kandydat na króla.

Królem wybrano pewnego króla
który miał zostać królem.

Otrzymał dodatkowe punkty za pochodzenie
spartańskie wychowanie
i za uśmiech
ujmujący wszystkich za szyję.

Z historii odpowiadał
ze świetnym wyczuciem milczenia.

Obowiązkowy...

Dyktando

Pod dyktando.
Żeby tylko nie popełnić błędu.
Naród
nie napisać przez tłum otwarty.
Wiedzieć
kiedy zamykać a kiedy otwierać
usta.
Milczeć ?
ale z jakiej litery?
Odmienić się
ale nie przez przypadek.
Uważać
aby miłość nie napisać oddzielnie
tak jak czarna jagoda albo pierwszy lepszy.
Czujnie
po pewnych datach postawić kropkę.
Przy innych
minutę ciszy.

Ostrzeżenie

Ostrzegam cię przed tobą.
Nie miej do siebie zaufania.
Możesz sobie strzelić w tył głowy
nawet nie wiedząc kiedy.

Albo wybiegając przed siebie
możesz o sobie zapomnieć
i pozostawić w tyle.
Jesteś do tego zdolny.

Nie ufaj swojej prawej ręce.
Może podpisać na ciebie wyrok śmierci.
Nie ufaj swojej lewej ręce
jest zdolna być prawą.

Uważaj na swoje myśli

Nie uratowała mnie powódź...

Nie uratowała mnie powódź
mimo że leżałam już na dnie.

Nie uratował mnie pożar
mimo że paliłam się przez wiele lat.

Nie uratowały mnie katastrofy
mimo że przejeżdżały mnie pociągi i samochody.

Nie uratowały mnie samoloty
które eksplodowały ze mną w powietrzu.

Waliły się na mnie
mury wielkich miast.

Nie uratowały mnie grzyby trujące.
Ani celne strzały...

Węzły

Supełek wełnianej czapeczki.
Niania na drutach:
oczko lewe oczko prawe
i nieletniej długości szalik.

Do koniczyny mówiliśmy po imieniu.
Pagórki. Lekko rozchylone kolana gór.
Wtedy jeszcze poza ozdobnymi ramami.
Teraz w muzeum w Krynicy Zdrój.

Potem pierwszy węzeł krawata.
Marynarski. Płaski.
Kiedy wypływaliśmy z portów
wprost do urzedu stanu cywilnego.

Kapłani rzymscy

Szyby

Jak ciężko jest patrzeć w te szyby podłużne,
Kobiety półsenne róż z twarzy strzepują,
A obok posępni przechodzą podróżni,
Za nimi jest pejzaż....wojsko maszeruje...

W pejzażu są stoły. Na stołach jest wino.
Przy stole dziewczyna. W dziewczynie jest śmiech.
A w śmiechu jest smutek. I wszystko jak w kinie
W tych szybach podłużnych. W dziewczynie jest śmiech...

I ciężko jest patrzeć: kobiety...

Wybierz wiersz:

Mini Ranking:

Nie uratowała mnie powódź..., Węzły, Ucz się śmierci, Dyktando, Egzamin, Szyby, Turyści Słów, Ostrzeżenie, Rozum, Sklepy zoologiczne, ...
zobacz ranking

Turyści Słów, Szyby, Węzły, ...
zobacz ranking

Nie uratowała mnie powódź..., Węzły, ...
zobacz ranking

Ostatnio wybrane:

Rozum, Ucz się śmierci, Egzamin, Szyby, Nie uratowała mnie powódź..., Dyktando, Sklepy zoologiczne,
Polikarp - zobacz wybrane

Egzamin, Nie uratowała mnie powódź..., Węzły, Ucz się śmierci, Rozum, Sklepy zoologiczne, Dyktando, Szyby, Turyści Słów,
Oskar - zobacz wybrane

Sklepy zoologiczne, Szyby, Turyści Słów, Nie uratowała mnie powódź..., Ucz się śmierci, Dyktando, Ostrzeżenie, Rozum,
Włodzimierz - zobacz wybrane